Wchodząc do autobusu lub tramwaju w 2026 roku, wkraczasz w przestrzeń, w której zasady gry diametralnie się zmieniły. Dla nieuważnych pasażerów czeka bolesna konfrontacja z nowymi przepisami, które przekształciły kontrolera biletów z bezradnego urzędnika w funkcjonariusza z realnymi uprawnieniami. Era pobłażliwości dla „gapowiczów” i technologicznych kombinatorów dobiegła końca.
